mamy chwilę spokoju
żadnych wizyt, żadnych stresów, żadnych gupich lekarzy
więc rośniemy sobie powolutku
zaczynamy się wiercić
a rodzice kombinują z imionami
Julka, Aśka, Lidka, Baśka
tak żeby do Hanki pasowało
chwilowo mówimy na małą Szpulka
tak z przekory...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz