wizytę na tzw booking appointment wyznaczono mi
w naszym lokalnym szpitalu w St Helier
na sobotę
dobrze się złożyło, bo Jarek z Hanką został
i nie musiało dziecię kwitnąć ze mną
podczas 1.5h wywiadu środowiskowego
po wszystkim zaproszono mnie w poniedziałek
na pobranie krwi
(bo w soboty nie mają takiej możliwości)
i odesłano do domu
w drodze powrotnej
zjedlismy w McD
bo chamowaty burger chodził za mną
od dobrego tygodnia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz